Tomasz Śmietanka, wieloletni Burmistrz Gminy Kozienice, w bieżącej kadencji sprawuje mandat radnego Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Rozmawiamy z nim o tym, jakie rodzi to szanse dla mieszkańców Ziemi Kozienickiej. Poruszamy m.in. tematy związane z ochroną zdrowia, infrastrukturą drogową i środkami unijnymi.

Red.: Panie Tomaszu, w ostatnich wyborach uzyskał Pan blisko 9 tys. głosów. To mocny mandat społeczny i duże zobowiązanie. Zwłaszcza, że dla Pana też to jest nowa sytuacja, bo po 20 latach pracy na szczeblu gminy, pełni Pan funkcję w samorządzie wojewódzkim. Jakie największe wyzwania widzi Pan przed sobą?

Tomasz Śmietanka: Samorząd wojewódzki, regionalny jest postrzegany w świadomości społecznej mniej konkretnie, niż np. samorządy lokalne: gmina i powiat. Mieszkańcy często mało wiedzą o zadaniach, jakie realizuje samorząd regionalny. W ciągu najbliższych pięciu lat chcę zmienić ten stan rzeczy na naszym lokalnym podwórku. Chcę „przybliżyć” Mazowsze i Warszawę do Ziemi Kozienickiej.

Jak Pan ocenia? W jakiej sytuacji jest obecnie Mazowsze? Z czym ten region musi się teraz zmierzyć?

Mazowsze boryka się z największymi, spośród wszystkich województw w kraju, nierównomiernościami w rozwoju. Nadal występują duże różnice pomiędzy bogatą Warszawą (wraz z gminami w obszarze metropolitalnym), a peryferyjnymi gminami – głównie wiejskimi. Chodzi o subregiony: radomski, siedlecko-ostrołęcki i płocko-ciechanowski.
W niwelowaniu tych różnic niewątpliwie pomoże już zrealizowane przez Unię Europejską, z inicjatywy Marszałka Województwa, administracyjne wydzielenie Warszawy wraz z najbliższymi powiatami i utworzenie przez to lepszych warunków finansowania dla obszarów subregionalnych, w tym powiatu kozienickiego. Mieszkańcy regionu radomskiego z niecierpliwością na to czekają, ale zacznie się to dopiero od nowego okresu programowania, czyli po 2020 roku.
Następny ważny problem, z jakim zmaga się od lat Mazowsze, to płacenie tzw. ,,janosikowego”, czyli swoistego ,,haraczu” na rzecz innych regionów. Dzieje się tak z uwagi na najwyższe spośród wszystkich województw dochody własne i wynikającą stąd największą zamożność. Gdyby te ,,oddawane” na mocy ustawy pieniądze pozostały w obszarach subregionalnych, na pewno wyrównywanie szans rozwojowych odbywałoby się w szybszym tempie i Samorząd Mazowsza nie musiałby korzystać z tak wysokiego poziomu kredytowania inwestycji rozwojowych na swoim terenie.

Ziemia Kozienicka w końcu ma swojego bezpośredniego reprezentanta w Sejmiku. Proszę przybliżyć naszym Czytelnikom za co odpowiada samorząd tego szczebla.

Samorząd wojewódzki odpowiada w dużej mierze za infrastrukturę drogową. W przypadku Ziemi Kozienickiej są to ważne dla nas drogi, np. nr 737 Kozienice – Radom, 738 Słowiki (gm. Sieciechów) – Puławy, 736 Warka – Magnuszew, 691 Pionki – Garbatka – Sieciechów czy 788 Czarnolas – Gniewoszów. Mazowsze generuje też ważne wsparcie finansowe dla budowy dróg powiatowych, a nawet gminnych.
Niezwykle istotnym aspektem jest utrzymanie szpitali wojewódzkich. W naszym przypadku – Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego na Józefowie, który w subregionie radomskim, razem z Radomskim Szpitalem Specjalistycznym im. Chałubińskiego, ma najwyższy, trzeci stopień referencji.
Warto tu również podkreślić, że wysoki, drugi stopień referencji w powiatach subregionu ma jedynie nasz szpital w Kozienicach, ale niestety jest on utrzymywany jedynie przez powiat z dotychczasowym dużym wsparciem gminy Kozienice. Z dużym żalem i zawodem stwierdzam, że ostatnia reforma sieci szpitali w Polsce, przeprowadzona przez rząd, jedynie teoretycznie poprawiła sytuację naszego szpitala, podniosła jego rangę, a w praktyce nic nie wniosła. Szkoda, bo wiązaliśmy z tym duże nadzieje.
Samorząd Województwa odpowiada również za inne dziedziny polityki społecznej i ekologicznej podobnie, jak powiaty i gminy, ale w większej skali. Co najważniejsze, Samorząd Województwa Mazowieckiego jest jednostką pośredniczącą w dystrybucji środków unijnych do gmin i powiatów całego Mazowsza. Myślę, że powiem o tym więcej w kolejnej rozmowie. Z pewnością jednak, to budowa dróg - w aspekcie gospodarczym i ochrona zdrowia - w aspekcie społecznym to najważniejsze tematy dla mieszkańców Ziemi Kozienickiej.

A co dla mieszkańców naszego powiatu, gmin Ziemi Kozienickiej oznacza posiadanie własnego reprezentanta w Sejmiku? Na wsparcie w jakich dziedzinach mogą liczyć? Jaka pomoc i do kogo powinna być kierowana w pierwszej kolejności?

Niedawno, w drugiej połowie ubiegłego roku, miało miejsce najwyższe w historii wsparcie finansowe szpitala powiatowego w Kozienicach. W ramach Regionalnych Inwestycji Terytorialnych (RIT), realizowanych przez Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, trafiło do Kozienic około 14 milionów złotych. Jednak, jak zwykle, był to długotrwały i złożony proces. Aby go pomyślnie sfinalizować, na początku poprzedniej kadencji, w 2015 roku, wspólnie z nieżyjącym już ś.p. starostą Januszem Stąpórem, musieliśmy przekonać wszystkich 8 starostów i Prezydenta Miasta Radomia, aby radomski RIT przeznaczyć, nie na drogi, ścieżki rowerowe czy inne inwestycje, ale właśnie na ochronę zdrowia.
Udało się osiągnąć zgodę społeczną w tej kwestii. Pan Marszałek Adam Struzik, który zresztą jest z wykształcenia lekarzem, zaaprobował ten pomysł i niedawno mieliśmy szczęśliwy finał. Ale trwało to, jak zwykle, długo. Teraz dla Urzędu Marszałkowskiego priorytetem są głownie szpitale wojewódzkie, które są na jego utrzymaniu i borykają się także z dużymi problemami finansowymi.
Zatem dla naszego szpitala, oprócz pieniędzy unijnych, w dalszej przyszłości, musimy poszukiwać także innych, alternatywnych rozwiązań, bo ,,topi” on finansowo cały Powiat Kozienicki. Powiat, który w rankingu zamożności 314 powiatów ziemskich w Polsce znajduje w drugiej połowie, raczej biedniejszych powiatów, bo na 178. miejscu. Stąd też moim priorytetem jest właśnie pomoc szpitalowi, a w szczególności pomoc Powiatowi Kozienickiemu, także w innych dziedzinach, np. w finansowaniu dróg powiatowych, co może poprawić sytuację finansową Powiatu.
W zupełnie innej sytuacji finansowej, wbrew temu co niektórzy mówią publicznie, jest gmina Kozienice, która zajmuje obecnie czwarte miejsce w rankingu zamożności gmin – miast powiatowych w Polsce. Pozyskała ona także do tej pory ponad 60 mln zł bezzwrotnych dotacji inwestycyjnych z UE, a jej zadłużenie inwestycyjne jest mniejsze od tychże dotacji i wynosi obecnie ok. 50 mln zł. Koszt odsetek od zadłużenia jest najniższy w historii i wynosi ok. 2-3 % w skali roku, a tanio i dobrze zrealizowane inwestycje za te 110 mln zł już długo służą naszym mieszkańcom i będą służyć przyszłym pokoleniom.
Ponadto od ubiegłego roku gmina Kozienice dostaje corocznie extra, dodatkowo 14 mln zł z tytułu podatku od nowo wybudowanego bloku 1000 MW. Zatem, gdyby chciała, może tylko z samych dodatkowych pieniędzy spłacić całe zadłużenie w ciągu niespełna 4 lat. A jest ono przecież rozłożone na przynajmniej kilkanaście lat.
Dlatego, według mnie, priorytetowa dla mieszkańców Ziemi Kozienickiej powinna być w pierwszej kolejności pomoc dla Powiatu, czyli pośrednio dla szpitala, a później dla wszystkich jego gmin, z największą gminą Kozienice na czele.

Jest Pan bezpartyjnym samorządowcem, natomiast do Sejmiku kandydował Pan z listy Koalicji Obywatelskiej. Rozumiem jednak, że jest Pan otwarty na współpracę wszystkich szczebli samorządu, niezależnie od preferencji politycznych poszczególnych stron. Gdzie upatruje Pan największych możliwości czy też największej potrzeby takiej współpracy w przypadku Kozienic i Ziemi Kozienickiej? Jakie to dziedziny?

Samorządna Polska Lokalna nie powinna się polaryzować i konfliktować partyjnie. Zresztą tak było w gminie Kozienice przez ostatnie 20 lat, gdy byłem burmistrzem i przedtem, gdy burmistrzem był Pan Henryk Madejski. Ja wierzę głęboko, że tak nadal będzie. Natomiast proszę nie przeceniać mojej roli. Powiat i wszystkie jego gminy są suwerenne i faktyczna współpraca w konkretnych dziedzinach i projektach inwestycyjnych zależy od priorytetów, jakie wybiorą władze poszczególnych gmin. Ja mam na to bardzo ograniczony wpływ, mogę jedynie podpowiadać, sugerować. Nie do mnie należy decyzja. Ale wierzę głęboko w obopólną mądrość i gotowość do współpracy ze strony Powiatu Kozienickiego i wszystkich jego gmin. Proszę również pamiętać, że powiat kozienicki jest jednym z 42 powiatów na całym, dużym Mazowszu i na tym poziomie również muszę poszukiwać rozwojowych kompromisów, na których skorzysta Ziemia Kozienicka i Ziemia Radomska, które reprezentuję.

Ma Pan ogromne doświadczenie w samorządzie i udowadniał Pan wielokrotnie, że współpraca samorządów jest bardzo ważna. Które z dotychczasowych takich działań, na przykładzie Gminy Kozienice i wszystkich pozostałych gmin powiatu, najlepiej Pan ocenia?

Dotychczasową, wielokierunkową współpracę oceniam bardzo dobrze. Zaczęło się to już od powstania samego Powiatu Kozienickiego, 20 lat temu w 1998 roku, co spowodowało na wstępie zacieśnienie administracyjnej współpracy pomiędzy wszystkimi siedmioma gminami. Cztery lata później, w 2002 roku, z mojej inicjatywy powstał Związek Gmin Ziemi Kozienickiej, który funkcjonuje do dziś i uzupełnia powiat i wszystkie gminy we wspólnych działaniach, szczególnie w obszarze ekologii.
Sprawdzoną formą sojuszu, współpracy jest Lokalna Grupa Działania - ,,Puszcza Kozienicka”, która działa na obszarze całego powiatu kozienickiego od 2008 roku, jako międzysektorowa koalicja samorządu, biznesu i organizacji pozarządowych. To właśnie dzięki Samorządowi Województwa Mazowieckiego i naszej Lokalnej Grupie Działania udało się pozyskać w tym czasie ponad 19 mln złotych z Europejskiego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) na wiele małych, ale ważnych, publicznych i prywatnych, dobrych projektów rozwojowych we wszystkich gminach powiatu kozienickiego. Pieniądze z obecnego okresu programowania już się kończą, ale czynimy starania, aby je zwiększyć.

Rozumiem, że przed Kozienicami i Powiatem Kozienickim pojawia się szansa na ściągnięcie dużych środków… Pytanie, na ile uda się ją wykorzystać?

Takie są zapewne nasze oczekiwania i życzenia, ale największe i maksymalnie wykorzystane szanse, szczególnie przez gminę Kozienice, już się wydarzyły w poprzednim okresie programowania, w latach 2007 – 2013. Dotyczyły one głównie dużych projektów inwestycyjnych, realizowanych przez gminę: Poprawa gospodarki wodno-ściekowej na terenie gminy Kozienice – 22 mln zł z UE i Budowa Centrum Kulturalno – Artystycznego – 23 mln zł z UE. Obecny okres programowania (2014-2020) nie daje już możliwości finansowania takich projektów. Można powiedzieć, że wykorzystaliśmy szansę w 200%.
W nowym okresie programowania priorytetem jest, np. rewitalizacja i innowacje. A to zmusza gminy do przygotowywania dobrych projektów, które ,,zmieszczą się” w dość wymagającej i wąskiej koncepcji pomocy unijnej. W gminie Kozienice może to być, np. już praktycznie przygotowana rewitalizacja trzyhektarowego, obecnie już w całości publicznego terenu, na którym można urządzić nowoczesne i zarazem innowacyjne, nowe centrum naszego miasta. Samorządy wszystkich gmin powiatu muszą też na bieżąco śledzić wszystkie ogłaszane nabory konkursowe na projekty współfinansowane z pieniędzy UE i próbować się w nie ,,wpasowywać”. Ja, ze swej strony zapewniam, że za dobrymi projektami będę zaciekle ,,lobbował”.

W Sejmiku zasiada Pan w jednej z najważniejszych komisji, tj. Budżetu i Finansów, jak również w Komisji Rolnictwa i Terenów Wiejskich, a także w Komisji Rozwoju Gospodarczego, Infrastruktury i Przeciwdziałania Bezrobociu. Jakie zadania stawiacie sobie Państwo przed sobą na te najbliższe kilkanaście miesięcy?

Takie same, jak stawiają sobie profesjonalnie zarządzane gminy i powiaty w Polsce, tyko ich skala nie jest głównie lokalna, a bardziej regionalna. Jest to maksymalizacja wydatków inwestycyjnych, rozwój terenów wiejskich, różnicowanie źródeł finansowania inwestycji i jak najlepsze, najefektywniejsze wykorzystanie pieniędzy unijnych. W sprawach bieżących, szczególnie dla komisji rolnictwa, to skuteczna walka z afrykańskim pomorem świń i poprawienie opłacalności całej produkcji rolnej, bo w tym zakresie, pomimo ogromnej pomocy unijnej dla rolników, źle się dzieje na polskiej wsi.
Obecna sytuacja na rynku pracy wymaga również innego spojrzenia na przeciwdziałanie bezrobociu. Tak naprawdę teraz mamy do czynienia z brakiem rąk do pracy, szczególnie w niektórych branżach: rolnictwo, budownictwo, usługi. Zatem nowa polityka na rynku zatrudnienia powinna być bardziej elastyczna i adekwatna do obecnego zapotrzebowania gospodarki lokalnej, regionalnej i krajowej.

Wiem, że kontakt z mieszkańcami miał i zawsze ma dla Pana ogromną wartość. Czy planuje Pan regularne spotkania z mieszkańcami jako radny Sejmiku? W jakiej formie?

Jestem radnym Mazowsza dzięki głosom mieszkańców regionu radomskiego - ośmiu powiatów i miasta Radomia, głównie zaś dzięki głosom mieszkańców Ziemi Kozienickiej. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za okazane zaufanie i powierzony, społeczny mandat, w szczególności – tu kłaniam się nisko – mieszkańcom gminy Kozienice, którzy ufają mi od tak wielu lat. To ogromne wyróżnienie i zobowiązanie. Niezależnie od tego, co robię obecnie zawodowo i naukowo – a mam co robić - zapewniam, że służba publiczna była, jest i będzie dla mnie zawsze największym i najbardziej wymagającym wyzwaniem. Myślę także o systematycznych, np. cotygodniowych dyżurach w budynku Starostwa Powiatowego, aby umożliwić lepszy kontakt z mieszkańcami. Na to jednak jeszcze chwilę musimy poczekać. Na razie staram się w miarę możliwości odpowiadać na różne zaproszenia, które otrzymuję, i za które pięknie dziękuję. Osobiste uczestnictwo w różnych, ważnych wydarzeniach publicznych na Ziemi Kozienickiej i Ziemi Radomskiej, to też ważna i skuteczna forma kontaktu z wyborcami.