INFORMACJA STAROSTY POWIATU KOZIENICKIEGO


W związku z pytaniami kierowanymi do Starostwa Powiatowego w Kozienicach, dotyczacymi przebiegu obchodów 70. rocznicy Bitwy pod Studziankami 10 sierpnia br., a zwłaszcza defilady pojazdów historycznych informuję:


Od 10 lat Powiat Kozienicki organizuje obchody kolejnych rocznic bitwy pod Studziankami, do czego przykłada ogromną wagę. Podobnie i w tym roku – ich głównym akcentem była uroczystość pod pomnikiem-mauzoleum, gdzie w asyście kompanii honorowej 1 Warszawskiej Brygady Pancernej, z udziałem weterana bitwy pod Studziankami płk. Wacława Feryńca, przedstawicieli centralnych władz państwowych oraz kombatantów i weteranów oddano hołd poległym i walczącym z niemieckim okupantem przed 70. laty.

Muszę jednocześnie zaznaczyć, co w oficjalnych przekazach jest pomijane i marginalizowane, że głównym organizatorem uroczystości był Powiat Kozienicki oraz 1 Warszawska Brygada Pancerna, przy udziale gmin Głowaczów i Magnuszew. Powiat zapewnił wszystko co było potrzebne do organizacji uroczystości przy pomniku-mauzoleum w Studziankach Pancernych, włączył się również w organizację uroczystości w Magnuszewie, jak również pomógł w organizacji pikniku historycznego w Studziankach, której organizatorem był własciciel Muzeum w Studziankach, poprzez zorganizowanie sceny, krzesełek, nagłośnienia, przenośnych toalet, ponadto pokrył koszty wyżywienia dla uczestników, grochówki wojskowej. Sfinansował wydruk folderów, plakatów, zaproszeń, kart pocztowych, zaprojektował i pokrył koszty okolicznościowego stempla i datownika oraz wiele innych.

 

Sama defilada, będąca zwieńczeniem obchodów w istocie odbyła się na polach w Studziankach Pancernych, gdzie również ustawione były historyczne i współczesne pojazdy wojskowe. Każdy widz po zakończeniu pokazów na polach mógł podejść do czołgów i pojazdów, porozmawiać z załogą, porobić pamiątkowe zdjęcia. Ze względu na ogromną, nieprzewidzianą przez organizatorów liczbę widzów, wśród których byli mieszkańcy Studzianek Pancernych, okolicznych miejscowości oraz z całego powiatu kozienickiego i licznie przybyli miłośnicy historii z Polski, kolumna pojazdów nie mogła przejechać szosą w Studziankach Pancernych. W tym przypadku znacznie więcej osób mogło obejrzeć pokazy i defiladę na polach. Droga w Studziankach jest dosyć wąska, a na chodnikach zapewne zmieściłoby się znacznie mniej osób. Zagwarantowanie bezpieczeństwa oglądającym w takich warunkach byłoby niezmiernie trudne. Taką samą opinię wyraził dowódca 1 Warszawskiej Brygady Pancernej płk. Stanisław Czosnek.

 
Inną istotną kwestią jest fakt, że organizatorzy pokazu pojazdów wojskowych, czyli Stowarzyszenie Kalina Krasnaja i inni, nie zagwarantowali zarządcy drogi, tj Powiatowemu Zarządowi Dróg, że nowoprzebudowana , częściowo ze środków unijnych i będąca jeszcze na gwarancji szosa w Studziankach Pancernych, po przejeździe kolumny pojazdów pozostanie nieuszkodzona. Ponadto nie zagwarantowali, że w razie zniszczenia wyremontowanej drogi, o której mowa powyżej, przywrócą ją do poprzedniego stanu sprzed ewentualnego zniszczenia, czy też pokryją koszty jej naprawy. Nienormatywne, wielotonowe współczene czołgi posiadają gumowe nakładki na gąsienicach, natomiast biorące w pokazie czołgi T-34 takich nakładek nie mają. Wspomnę dodatkowo, że na remont tej drogi mieszkańcy Studzianek Pancernych czekali około 20 lat.

Myślę, że każdy dobrze gospodarujący własnym mieniem prywatnym, a tym bardziej mieniem publicznym oraz każdy dbający o bezpieczeństwo uczestników jakiegokolwiek wydarzenia podjąłby podobną decyzję.

 

 

Starosta Kozienicki
(-) Janusz Stąpór